poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Karmienie piersią

20 minut. Czekam i by ten cenny czas wykorzystać czytam. Oto co:

http://dziecisawazne.pl/magda-karpienia-rozmowa-o-mleku-mamy-i-mleku-modyfikowanym/

Jestem pod wrażeniem.

Żałuję, że nie przeczytałam tego jak ja byłam mamą karmiącą. Byłoby to dla mnie na pewno nieocenione wsparcie.

Mogę! Chcę!

Chcę, się tym artykułem dzielić, może ktoś za jego pośrednictwem otrzyma potrzebne wsparcie i zrozumienie.

Kiedy moja pierwsza córeczka była mała karmiłam ją może jakieś 8/9 miesięcy. Wydawało mi się wtedy, że to i tak zbyt długo. Teraz wiem, że mogło być więcej. Wydawało mi się, a może dookoła panowała atmosfera nacisku? Nie ze strony męża. Media, społeczeństwo, nasza kultura i cywilizacja. Wszystko to tak mocno na nas wpływa, że zatracamy się a nasza intuicja jest zagłuszana. Już sami nie wiemy czy to, co robimy to wynik wpływu środowiska czy nasz wolny wybór, czy słuchamy swojej intuicji, czy ludzi obok. Trudno. Było minęło. Pozostał lekki żal. Dla pocieszenia samej siebie, pozostaje mi refleksja, że wspaniale, iż udało mi się dzieci karmić dłużej niż 3 miesiące, że w ogóle karmiłam.
Moja druga córeczka miała problemy z karieniem w pierwszych dobach po porodzie. W domu to w ogóle był dramat. Noc nieprzespana. Pierś pełna i obrzmiała a dziecko nie potrafi ssać. Trwarda jak kamień pierść stanowi blokadę dla małej istotki.
Nastał poranek. Mąż pojechał do apteki po ratunek i przywiózł nakładki silikonowe na pierś, dzięki którym stopniowo udało się małej odessać pokarm. Jeszcze tylko kilka razy to użyłam, a później nie było już problemów. Karmienie piersią było obustronną przyjemnością i wygodą.

Kiedy urodziłam syna, od początku nie było żadnych kłopotów. A jaka wygoda. Jadąc na wczasy, nie trzeba zabierać ze sobą żadnego mleka w pojemnikach, żadnych butelek, na podróż żadnych termosów z gorącą i letnią wodą, do przygotowania mieszanki, nic. Wszystko jest gotowe do podania, odpowiednia temperatura i skład. Nie kiśnie, nie psuje się nawet jeśli na zewnątrz jest temeratura 30 stopni Celcjusza. Można leżeć na plaży i nie brać ze sobą torby z wałówką dla niemowlaka, no może poza pieluchami i jedzeniem dla starszego rodzeństwa.

I, tak jak pisze w rozmowie z Magdą Karpienia, karmienie piersią zaspokaja wiele potrzeb dziecka i matki też. Potrzebę bliskości, potrzebę bezpieczeństwa i rozwoju i osobiście uważam, że również potrzebę wzbogacania życia drugiego człowieka, bo dzięki karmieniu piersią, życie naszego dziecka jest bogate w wielorakie doświadczenia.

Warto karmić piersią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz